About Tomasz Falak

This author has not yet filled in any details.
So far Tomasz Falak has created 157 blog entries.

Oktawa Bożego Ciała w roku 100 rocznicy Objawień w Fatimie (piątek)

Wczorajsze inspiracje zaowocowały postanowieniem, by tegoroczną Oktawę Bożego Ciała obchodzić w odniesieniu do eucharystycznych wątków w przesłaniu Anioła, który przygotowywał fatimskie dzieci na spotkania z Matką Bożą. Zanim jednak będziemy analizować treść objawień i modlitw, których Anioł uczył dzieci, zauważmy, jak mocno Eucharystia łączy się z dziełem Odkupienia, jak często we Mszy św. odwołujemy się do potrzeby pokuty za grzechy swoje i innych ludzi.

1. Już na wstępie, zaraz po powitaniu wiernych celebrans wzywa: Przeprośmy Boga za nasze grzechy, czyli uznajmy siebie za grzeszników, błagajmy o Boże Miłosierdzie. Znane są 4 akty pokutne: poświęcenie i pokropienie wodą, tzw. spowiedź powszechna – Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu…, Tropy, które nawiązują do litanijnej prośby Kyrie elejson, Christe elejson, Kyrie elejson… wezwanie Zmiłuj się nad nami, Panie… . Ów akt skruchy pomaga stanąć w pokorze wobec Boga i wobec siebie nawzajem, otwiera nas na bezmiar Bożego Miłosierdzia.

2. Przy ofiarowaniu darów ołtarza (chleba i wina) ksiądz modli się po cichu w czasie ewentualnego śpiewu wiernych, by Bóg obmył go z jego winy i oczyścił go z grzechu. Polewając wodą palce, które za chwilę będą dotykać Ciała Pańskiego, ksiądz modli się słowami Ps 51, psalmu pokutnego, powtórnie uznając się za grzesznika.

3. Również konsekracja chleba i wina zawiera motyw przebłagalny. Pan Jezus wkłada w usta celebransa zapewnienie, że Jego Ciało będzie wydane, a Jego Krew będzie wylana na odpuszczenie ludzkich grzechów.

4. I wreszcie przed Komunią świętą śpiew Baranku Boży…, a także ukazanie Przenajświętszych Postaci z aklamacją wiernych podkreślają, że Pan Jezus prawdziwie gładzi grzechy świata, a my możemy od Niego uzyskać uzdrowienie duszy.

Msza św. jest ofiarą samego Chrystusa, Syna Bożego, którą składa Bogu Ojcu za zbawienie ludzkości i poszczególnego człowieka. Dlatego najczęstszą intencją mszalną jest prośba o zbawienie dla zmarłych – Pan Jezus składa siebie w ofierze przebłagania za grzechy popełnione za życia, które uniemożliwiają zmarłej osobie osiągnięcie pełnej wspólnoty z Bogiem w Niebie.

Sprawowanie Eucharystii i przyjmowanie Komunii św. przynosi nam owoce zbawienia, uświęca nas i zapowiada nasz udział w uczcie w Niebie.

 

 

 

16.06.2017|Aktualności|

Dziewiąty dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Najwyższy skutek uczucia miłujących: śmierć miłujących, śmierć Maryi- zob. TMB 7, IX-XIV.

Na zakończenie Księgi Siódmej Traktatu o miłości Bożej św. Franciszek Salezy wyjaśnia, że miłość Boga może być tak silna, że wiedzie ku śmierci tego, kto kocha. Podaje liczne przykłady świętych, którzy umarli z miłości. Wśród nich wyróżnia Najświętszą Maryję Pannę, której zjednoczenie z Jej Synem było tak głębokie, że nie można wyobrazić sobie innego rodzaju Jej śmierci, jak śmierć z miłości.

Jedność Maryi z Jej Synem opisują te słowa: Nie mam innego życia, tylko życie mego Syna! Moje życie jest całe w Jego życiu, a Jego życie jest całe w moim. Nie było to już złączenie, ale jedność serca, duszy i życia Matki i Syna. Jeżeli więc ta Matka żyła życiem swego Syna, to umarła również śmiercią swego Syna, bo jakie życie, taka śmierć. Dziewica-Matka gromadziła w swym duchu żywą i ustawiczną pamięcią wszystkie wzruszające tajemnice życia i śmierci swego Syna i odbierała bezpośrednio od Niego żarliwe natchnienia, które On, «słońce sprawiedliwości» (Ml 3, 20), zsyłał w serca ludzkie, gdy miłość Jego doszła do zenitu. Ponadto ustawicznym ruchem kontemplacji podniecała ogień miłości, tak że Ją całą strawił jak całopalenie najwdzięczniejszej wonności, aż doprowadził Ją do śmierci i dusza Jej w zachwyceniu uleciała w ramiona miłości Syna swego.

Podczas krzyżowej męki Chrystusa Maryja, Jego Matka, miłowała najgoręcej ze wszystkich, dlatego też najmocniej Serce Jej przeszył miecz boleści. Boleść Syna stała się mieczem obosiecznym, który w tej mierze przebił Serce Matki (por. Łk 2, 35), w jakiej to Serce było spojone, złączone i zjednoczone z Synem – zjednoczeniem tak doskonałym, że nic nie mogło ranić jednego Serca, by równocześnie i drugiemu nie zadało żywej rany. Maryja pragnęła umrzeć, ponieważ umarł Jej Syn wśród płomieni miłości jako doskonałe całopalenie za wszystkie grzechy świata.

Nasze życie doczesne przygotowuje nas do śmierci. Prośmy Pana, byśmy mogli – jak Maryja i tylu innych świętych – umrzeć z miłości.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

3.06.2017|Aktualności|

Ósmy dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Wezwanie św. Pawła do życia ekstatycznego i nadprzyrodzonego – zob. TMB 7, VIII.

[Św. Paweł] mówi o sobie, lecz to samo można zastosować do każdego: «Miłość Chrystusa przynagla nas» (2 Kor 5, 14). Pisząc te słowa św. Franciszek Salezy zachęca nas do ekstazy i zachwytu, życia i czynu. Czego Chrystus żądał od nas, jeśli nie tego, abyśmy upodobnili się do Niego, tak aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, ale dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. (…) Nie możemy więc już żyć dla siebie, ale powinniśmy żyć dla Niego, nie w sobie, ale w Nim. (…) Powinniśmy poświęcić Boskiej miłości wszystkie chwile naszego życia, odnieść do Jego chwały wszystkie nasze osiągnięcia, wszystkie nasze zdobycze, wszystkie dzieła, wszystkie czyny, wszystkie myśli i wszystkie uczucia. Spójrzmy, Teotymie, na tego Boskiego Odkupiciela rozciągniętego na krzyżu jak na chwalebnym stosie, na którym umiera z miłości ku nam, z miłości boleśniejszej niż śmierć sama albo śmierć bardziej miłująca niż sama miłość. Czemu nie rzucimy się w duchu ku Niemu, aby umrzeć na krzyżu z Tym, który z miłości ku nam chciał na nim umrzeć. (…) Mój Jezus jest cały mój, a ja cały Jego! (por. Pnp 2, 16). Ani śmierć, ani życie nigdy nie odłączą mnie od Niego! (por. Rz 8, 38-39). Tak dokonuje się święta ekstaza prawdziwej miłości, gdy już nie żyjemy według ludzkich pobudek i skłonności, ale ponad nimi, według życzeń i natchnień Boskiego Zbawiciela dusz naszych (s. 383-384).

Ponownie prośmy Pana, byśmy nie żyli już dla siebie, ale w Nim i dla Niego, byśmy podążali za natchnieniami Tego, który zbawia nasze dusze.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

2.06.2017|Aktualności|

Siódmy dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

W jaki sposób miłość staje się życiem duszy –  zob. TMB 7, VII

Miłość jest pierwszym aktem i początkiem życia pobożnego, czyli duchowego. Przez nią żyjemy, czujemy i ruszamy się, a nasze życie duchowe jest takie, jakie są nasze uczucia. Serce pozbawione wzruszeń i uczuć nie ma miłości, natomiast każde kochające serce doznaje również wzruszeń uczuciowych (s. 379).

Wielce podejrzane i niebezpieczne są takie zachwycenia, które nie prowadzą do świętości i do oddania się Bogu, a przyzwalają na światowe pożądania i własne zachcianki. Błogosławieni ci, co żyją życiem nadnaturalnym, ekstatycznym, przerastającym ich samych, chociaż na modlitwie nie doznają zachwycenia, które by im pozwalały wznieść się ponad siebie (s. 380). Mamy zatem przejść od „starego człowieka” do „człowieka nowego” (Rz 6, 4-11). Kto chce osiągnąć to nowe życie, musi przejść przez śmierć życia starego, krzyżując ciało swoje z jego namiętnościami i pożądliwościami (por. Ga 5, 24), zatapiając je w wodach świętego chrztu lub pokuty… (s. 381).

Ponówmy modlitwę z dnia wczorajszego. Prośmy Pana, byśmy prawdziwie „umarli dla siebie, by żyć dla Pana”.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

1.06.2017|Aktualności|

Szósty dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Trzeci rodzaj zachwycenia – ekstaza czynu i oznaki dobrego zachwycenia – zob. TMB 7, VI

Św. Franciszek Salezy odnosił się krytycznie do ekstaz. Pisał, że widziano w naszych czasach niektóre osoby, które same uważały i wszyscy w to wierzyli razem z nimi, że często pod działaniem Bożym wpadają w ekstazę. W końcu jednak stwierdzono, że to było tylko złudzenie i omamienie szatańskie (s. 376). Podaje dwa kryteria rozróżnienia dobrej i świętej ekstazy: ogarnia ona nie tyle rozum, co wolę, którą porusza, zagrzewa i napełnia potężnym umiłowaniem Boga oraz sprawdza się w czynie przez wypełnienie Bożych przykazań (s. 377).

Jako ludzie duchowi opuszczamy nasze ludzkie życie, aby żyć życiem wznioślejszym, wyższym niż nasze własne. Ukrywamy to nowe życie w Bogu z Chrystusem, który sam jeden je widzi, zna i nam je daje. Naszym nowym życiem jest miłość niebiańska ożywiająca i poruszająca naszą duszę (s. 378).

Prośmy Pana, byśmy prowadzili życie ukryte w Bogu z Panem Jezusem, który najlepiej je zna i go udziela. Niech nasz sposób życia będzie dowodem miłości do Niego.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

31.05.2017|Aktualności|

Piąty dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Drugi rodzaj zachwycenia – ekstaza uczucia (zob. Traktat o miłości Bożej 7, V)

Bóg jest zarazem piękny i dobry. Przez swoje piękno wzywa nasz umysł do kontemplowania Go, a dobrocią pobudza wolę do miłowania Go. Przez swoją piękność ubogaca rozum rozkoszami i rozlewa miłość w woli naszej, przez swą dobroć napełnia wolę miłością i skłania rozum do wpatrywania się w Niego. Miłość pobudza nas do kontemplacji, a kontemplacja do miłości, dlatego ekstaza, czyli zachwycenie, zależy całkowicie od miłości. Miłość Boża jest ekstatyczna, bo nie dopuszcza, żeby miłośnicy należeli do siebie samych, lecz do przedmiotu umiłowanego (s. 374). Tę Bożą miłość miał w sobie św. Paweł, dlatego pod natchnieniem Bożym mógł powiedzieć: Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus (Ga 2, 20).

 To zachwycenie miłości oddziałuje na wolę w sposób następujący: Bóg dotyka ją swoją ponętą i wówczas, podobnie jak igła przyciągana przez magnes pomimo swej przyrodzonej bezwładności zwraca się i kieruje ku biegunowi, tak wola tknięta Boską miłością zrywa się i dąży ku Bogu. (…) Jednakże te ekstazy rozumu i woli nie są tak ściśle ze sobą złączone, aby jedna nie występowała często bez drugiej. (…) Wielkiej wiedzy nie zawsze towarzyszy wielka miłość, podobnie jak wielkiej miłości nie zawsze towarzyszy wybitna wiedza. Jeżeli sam podziw wprawia nas w ekstazę, nie czyni nas ona lepszymi (s. 375). Jedynie Duch Święty może wprowadzić wolę w prawdziwe zachwycenie, które mocno łączy duszę z dobrocią Bożą.

Prośmy Pana, by nasz zachwyt nad Nim miał pozytywny wpływ na naszą wolę, by pobudzał nas do coraz większej miłości do Niego.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

30.05.2017|Aktualności|

Czwarty dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Pierwszy rodzaj zachwycenia – ekstaza rozumu – zob. Traktat o miłosci Bożej 7, IV.

Ekstaza nazywa się zachwyceniem, bo przez nią Bóg nas pociąga i unosi ku sobie, a zachwycenie nazywa się ekstazą, bo sprawia, że wychodzimy z siebie, trwamy poza sobą i ponad sobą, aby zjednoczyć się z Bogiem (s. 371). Boża siła nie tylko nas podnosi, ale również porywa i unosi. Dusza zachwycona ulega przywołaniom Bożym i rwie się w samo Bóstwo.

Są trzy rodzaje ekstazy: ekstaza rozumu, ekstaza uczucia i ekstaza czynu. Pierwsza polega na olśnieniu i przejawia się w zachwycie, druga na żarliwości, a wyraża się w pobożności, trzecia polega na działaniu i objawia się w czynie. Kiedy więc dobroci Bożej podoba się użyczyć rozumowi naszemu szczególnego oświecenia, dzięki któremu może wpatrywać się w tajemnice Boskie kontemplacją nadzwyczajną i bardzo wzniosłą, wówczas rozum nasz wpada w zdumienie, znajdując w nich więcej piękna, niż mógł sobie wyobrazić. (…) Jeżeli ten podziw jest tak silny, jeżeli sprawia, że wychodzimy poza siebie i ponad siebie przez żywą uwagę i zajęcie umysłu rzeczami niebieskimi, wywołuje w nas zachwycenie (s. 372).

Prośmy Pana, by pozwolił nam się Sobą zachwycać, jak tego od nas oczekuje i do czego nas prowadzi.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

29.05.2017|Aktualności|

Trzeci dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Zachwycenie najwyższym stopniem zjednoczenia z Bogiem w miłości – zob. Traktat o miłości Bożej 7, III.

Św. Franciszek Salezy powtarza, że nikt nie może zjednoczyć się z Bogiem, jeśli ku Niemu nie dąży, nikt zaś nie potrafi ku Niemu dążyć, jeśli On sam ich nie pociągnie. (…) Doskonałe zaś zjednoczenie musi posiadać dwie cechy: powinno być czyste i musi być mocne (s. 367).

Zjednoczenie czyste zachodzi wówczas, gdy zbliżam się do jakiejś osoby, pozostaję w jej obecności, by się nią cieszyć, ale nie szukam tego, co mogę od niej otrzymać. Przykładem jest Sulamitka, która pragnie nie błogosławieństw Bożych, lecz Boga wszelkich błogosławieństw, a także Maryja, która weszła na Kalwarię tylko dlatego, by zjednoczyć swoje serce z Sercem swego Syna. Jedynym pragnieniem duszy w tym zjednoczeniu jest trwać przy swoim Oblubieńcu (s. 368).

Zjednoczenie mocne natomiast jest owocem takiego pochłonięcia duszy przez Bożą dobroć, że nie może być od niej oderwana inaczej niż siłą niemal i z wielkim bólem (s. 369). Mówi o nim św. Teresa z Avila: gdy zjednoczenie dojdzie do takiej doskonałości, że nas pochłania i trzyma w jedności z Panem Jezusem, nie różni się od zachwycenia albo zawieszenia władz. To miłość jest więzią doskonałości, jak mówi św. Paweł (Kol 3, 14).

Św. Franciszek Salezy i tym razem daje przykłady wielu świętych zjednoczonych z Bogiem w czynnej miłości. Nawet wówczas, gdy ich miłość była uśpiona, jej wielkość sprawiała, że w sposób nierozerwalny byli złączeni z Bogiem. Zanim osiągniemy ten stopień zjednoczenia z Bogiem trzeba nam pogrążać się w zachwyceniu na modlitwie.

Prośmy Pana, by nasza jedność z Nim była czysta i mocna, jak u tych świętych, o których pisze św. Franciszek Salezy. Niech nasza modlitwa się do tego przyczynia.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

28.05.2017|Aktualności|

Drugi dzień Nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego

Różne stopnie zjednoczenia z Bogiem, które dokonuje się na modlitwie – zob. Traktat o miłości Bożej 7, II.

Nie jest łatwo opisać, jaka jest rola Boga, a jaka człowieka w ich wzajemnym zjednoczeniu. Pewne jest, że inicjatywa należy do Boga. Czasem odnosimy wrażenie, że jedność z Bogiem dokonuje się bez naszego udziału, innym razem czujemy, że Bóg nas pobudził do działania w tym kierunku, kiedy indziej wreszcie wydaje się nam, że to od nas zależy to dzieło. Zdarza się też, że zjednoczenie z Bogiem dokonuje się w nas tak niepostrzeżenie, że nie zauważamy ani działania Boga, ani naszej z Nim współpracy. Po prostu stwierdzamy naszą jedność z Nim. Czasem osiągamy ją jedynie na płaszczyźnie woli, bez udziału rozumu, a czasem wszystkie nasze zdolności intelektualne angażują się w dzieło zjednoczenia.

Św. Franciszek Salezy ilustruje te stwierdzenia przykładami z Pisma św.: Oblubienica z Pieśni nad pieśniami, Marcjalis z Mk 9, 35-37 i Symeon z Łk 2, 26-28 oraz z życia świętych Bonawentury i Katarzyny Sieneńskiej. Cytat z 2 Kor 5, 14 św. Biskup Genewy interpretuje następująco: Bóg zjednoczył się z naszą naturą najpierw przez łaskę (zob. s. 366). Gdy jednak to zjednoczenie zostało przerwane przez grzech pierworodny, odnowił je i uczynił bardziej bezpośrednim przez Wcielenie Syna Bożego. Przez Eucharystię natomiast każdy chrześcijanin może realnie zjednoczyć się ze swoim Zbawicielem. Ta sakramentalna Komunia zachęca nas do jedności duchowej i pomaga nam w jej osiąganiu.

Prośmy Pana o pomoc w dziele zjednoczenia się z Nim i bądźmy wdzięczni za tę pomoc, jaką nam niesie w tajemnicy Wcielenia oraz Eucharystii.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

27.05.2017|Aktualności|

Nowenna przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego AD 2017

Rozpoczynamy dziś szczególny czas przygotowań do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Na wzór Maryi i Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku od Wniebowstąpienia Pana Jezusa do Pięćdziesiątnicy chcemy trwać na modlitwie, czekając na obiecanego Ducha Pocieszyciela. Do naszych codziennych praktyk duchowych postarajmy się dołączyć rozważanie, którego autorem jest Benoît Goubau, szwajcarski ksiądz prosługujący obecnie w jednej z parafii w Brukseli, należący do Stowarzyszenia Księży św. Franciszka Salezego. Inspiracją publikowanych od dziś do soboty 3 czerwca tekstów stała się Księga Siódma Traktatu o miłości Bożej św. Franciszka Salezego (dalej będziemy stosować skrót nazwy tego dzieła – TMB) zatytułowana O zjednoczeniu duszy z Bogiem, które się dokonuje na modlitwie (Kraków 2002, s. 359-403).

Duchu Jezusa, przyjdź i napełniaj nasze serca Twoją obecnością!

 

 

Piątek, 26.05.17. – TMB 7, I.

To miłość na modlitwie dokonuje zjednoczenia z Bogiem

Na modlitwie dusza, która jest złączona z Bogiem, pragnie coraz większego zjednoczenia z Nim. Można ją porównać do głodnego niemowlęcia, które szuka pokarmu mamy. Zbawiciel przyciąga do siebie duszę pobożną, ukazując swoją Boską miłość; (…) a dusza przywabiona rozkoszami Bożej łaskawości nie tylko przystaje na to zjednoczenie z Bogiem i poddaje się jemu, lecz także z całych sił współdziała z nim, starając się coraz bardziej zbliżyć i przytulić do Boskiej dobroci. Wie jednak o tym, że cała jej łączność i zjednoczenie z tą niezrównaną rozkoszą zależą całkowicie od Boskiego działania (s. 360).

Podczas modlitwy to zjednoczenie z Bogiem odradza się czasem przez powtarzalne porywy serca, a czasem przez jego stałe, niewyczuwalne zanurzanie się w Boskiej dobroci na podobieństwo ciężkich kamieni, które zapadają się w ziemię pod swym ciężarem (zob. s. 361). Ludzkie serce przesadzone ze świata w Boga przez Jego miłość będzie w Nim wzrastać, coraz bardziej się z Nim jednoczyć. Ten proces św. Franciszek Salezy porównuje do zanurzenia waty w perfumach: watę przenika ich zapach tak, że trudno powiedzieć, czy to pachnidło jest watą, czy wata pachnidłem (zob. s. 362). W ten sposób dusza jednoczyć się będzie z Boską dobrocią nieustannie, aż w końcu zostanie nią całkowicie przepojona.

Prośmy Pana, byśmy mogli przyczyniać się do zjednoczenia z Nim, byśmy pozwalali na to, by nas Sobą przepełniał.

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu,…

26.05.2017|Aktualności|